~ wiedza ~

Moje instrumenty powstały współcześnie, natomiast historycznie gongi pojawiły się na początku epoki brązu, ok. 3500 r. p.ne. na terenach Mezopotamii. Brąz, czyli stop miedzi z cyną 9:1, prawdopodobnie odkryty został przypadkiem w efekcie wytapiania się kamieni z pieców chlebowych . Starożytni wytwórcy gongów dodawali do stopu spadające z nieba meteoryty (z nieosiągalnym wówczas niklem), co nadawało instrumentom bardziej przestrzenne, rezonujące i dłuższe brzmienie. Gongi traktowane były wówczas rytualnie i używane w szczególnych sytuacjach.

Te instrumenty, wprawione w drgania całej powierzchni za pomocą pałki, wydają dźwięki o nieokreślonej wysokości, które dostrajają się do każdego współbrzmiącego akordu. Najczęstsze są płaskie gongi o lekkim wyniesieniu środka i nieco zagiętych brzegach. To tam-tamy lub gongi symfoniczne.
Znane są też gongi chińskie, z płaskiej blachy mosiężnej, nazywane wietrznymi, albo fenami, które wydają bardziej przestrzenny, otwarty dźwięk.

Do orkiestr gongi trafiły pod koniec XVIII w.

Ich dźwięk silnie rezonuje, fale są długie i wybrzmiewają powoli. Wibracje zagęszczają powietrze wokół tak, że inne fale dźwiękowe w środowisku akustycznym znikają w rezonansowej „chmurze” brzmienia gongu. W podobny sposób dźwięki gongu, na zasadzie wodzenia akustycznego, oddziałują bezpośrednio na ciało fizyczne, powodując odczucie całościowego rezonansu w każdej komórce – dając wrażenie zanurzenia w przestrzeni dźwiękowej.
Jako instrumenty muzyczne, podobne do dzwonów, misy i gongi są zaliczane do idiofonów.

Natomiast misy dźwiękowe wywodzą się z Indii, skąd około VIII w. n .e. przybyły do Tybetu; są wykonane ze stopów siedmiu do nawet dwunastu metali, co nadaje im charakterystyczne brzmienie przy uderzaniu i pocieraniu. Obecnie jest to przeważnie stop wysokojakościowego brązu, tzw. brąz spiżowy, zwany też dzwonowatym (tj. brąz, żelazo, miedź, cynk i cyna, o różnych proporcjach składników), dzięki któremu instrumenty wydają długi, łagodny dźwięk. Aby poprawić ich właściwości wybrzmiewające, dawniej do stopu brązu dodawano metale szlachetne (srebro, złoto, nikiel – najbardziej cenione „żelazo z nieba”, pochodzące z meteorytów i tektytów).
Pierwotnie misy były instrumentami rytualnymi, jak i naczyniami codziennego użytku, służąc do przechowywania żywności, która dzięki temu dłużej utrzymywała świeżość. Współcześnie są wytwarzane – kute ręcznie, odlewane lub tłoczone maszynowo – w manufakturach na północy Indii, w Tybecie i Nepalu, w Katmandu Valley, w Bhutanie, Chinach, Korei i Japonii, a także w Niemczech.

Inne określenia to: mylące – misy tybetańskie, misy grające, śpiewające, himalajskie, nepalskie, bengalskie.

Misy, które były wykute przed ponad pięćdziesięciu laty z zastosowaniem bardziej prymitywnych metod, lub misy wykonane w wyniku przetopienia starszych są określane mianem antycznych. Tylko wyjątkowo mają naniesione daty powstania. Nomadyczni mistrzowie osiągali w prowizorycznych kuźniach niższe temperatury, pozostawiając szereg znaków mogących być indykatorami wieku. O wart ości mis antycznych stanowi jednak nie ich forma (stopień zużycia – naturalnego spolerowania, głębokość zdobień i charakter ich spłycenia, naniesione mantry, nazwiska właścicieli, inwokacje), ale dźwięk – te o nieskazitelnym należą do wielkiej rzadkości; jedwabiste, terapeutyczne brzmienie zyskują dzięki upływowi czasu.

Część z nich od lat 80. XX w. powstaje i jest używana w Europie do celów terapeutycznych i rehabilitacyjnych podczas masaży. Twórcą metody jest niemiecki inżynier fizyki Peter Hess, który w 1966 poznał instrumenty podczas podróży do Indii, następnie współpracował z niemieckim etnomuzykologiem Gert em-Mathiasem Wegnerem, a w 1986 założył ośrodek masażu dźwiękiem. Instrumenty terapeutyczne są produkowane ręcznie, a częstotliwość ich dźwięków jest certyfikowana. Główne europejskie ośrodki certyfikujące to niemiecki Instytut Petera Hessa i austriacka Acama. W Polsce są znane od końca lat 90. (1998 r.). Specjaliści różnych dziedzin opracowują autorskie programy do szerokiego zestawu zastosowań.

Sam dźwięk w ogóle stanowi wynik ruchów drgających ciał i substancji, w których zachodzi przemieszczanie się elektronów i cząsteczek, i jest rodzajem energii kinetycznej. Drgania polegają na ruchach wahadłowych. Ich liczba w ciągu 1s to częstotliwość mierzona w Hertzach (Hz), od nazwiska niemieckiego fizyka Heinricha Rudolfa Hertza, odkrywcy fal elektromagnetycznych. 1 Hz to 1 ruch wahadłowy cząsteczek na 1s. Rozchodzenie się drgań w przestrzeni to fale dźwiękowe, które w różnych środowiskach osiągają różne prędkości. Słuch człowieka odbiera dźwięki 16 do 20 000 Hz. Poza tym zakresem są infradźwięki, poniżej dolnego progu, i ultradźwięki , powyżej górnego – stosowane w medycynie, gdzie urządzenia generujące i rejestrujące fale ultradźwiękowe (ultrasonografy) pozwalają uzyskać obraz narządów wewnętrznych.
Intensywność dźwięków jest mierzona w decybelach (dB), zakres słyszalny dla człowieka to 0 do 120 dB (próg bólu). Skala decybelowa ma charakter logarytmiczny, 2 dB są dziesięć razy głośniejsze niż 1 dB, 20 dB są sto razy głośniejszy.

Każda z cząstek atomowych (elektronów) charakteryzuje się własną częstotliwością, odwrotnie proporcjonalną do jej masy atomowej. Niezwykłe zjawisko działania dźwięku przybliża w nauce mechanika kwantowa. Również ciało człowieka składa z częstotliwości dźwiękowych, a drgania występują w strukturach molekularnych i DNA. Na tej zasadzie fale dźwiękowe, docierające do ciała z powietrza, wpływają na komórki, tkanki i organy wewnętrzne, zmieniają strukturę płynów ustrojowych i przyspieszają do prędkości bliskiej rozchodzeniu się dźwięku w wodzie. Wówczas ciało, oprócz swoich wewnętrznych drgań , rezonuje pod wpływem rozchodzącej się fali, a poszczególne organy odpowiadają różnie ze względu na procentową zawartość wody.
Według różnych źródeł masa ciała dorosłego człowieka składa się w około 75% z wody rozmieszczonej w przestrzeniach wewnątrz- i zewnątrzkomórkowych.
mięśnie to 74-80% wody,
płuca około 80%,
wątroba około 68%,
kości około 25%.
płyny ustrojowe i wydzieliny mają więcej wody:
żółć – 86%,
chłonka 98%,
sok żołądkowy 97%,
pot 99,0-99,5%.

Oddziaływanie wibracji akustycznych o odpowiednio dobranych częstotliwościach wywołuje rezonans z częstotliwościami narządów – w przypadku zaburzeń funkcjonowania i schorzeń narządów – jako wzorzec stymulujący do poprawy, a także w profilaktyce zdrowia. I tak już wiele lat temu naukowcy zbadali, że każdy z naszych organów emituje cichutki dźwięk – wibrację:

nadnercza B 492,8 Hz
pęcherz moczowy F 352 Hz
nerki Eb 319,88 Hz
wątroba Eb 317,83 Hz
jelita C# 281 Hz
trzustka C# 117,3 Hz
żołądek A 110 Hz

Wedle teorii naukowej Joela Sternheimera, odpowiednio dobrany dźwięk, intonowany lub wysłuchiwany, jest wstanie zmieniać układ komórek, a nawet informacje zawarte w kodzie DNA. W swojej rozprawie „La Musique des Part icules Elémentaires” („Muzyka cząstek elementarnych”, styczeń 1983) badacz stwierdza, że otaczające nas ciała subtelne, nazywane polem energetycznym lub aurą, są wypełnione „zawieszonymi” dźwiękami. Każda z cząstek atomowych (elektronów) charakteryzuje się wyjątkową częstotliwością, odwrotnie proporcjonalną do jej masy atomowej. Oznacza to, że ciało człowieka składa z częstotliwości muzycznych, a „dźwiękowe” drgania występują w strukturach molekularnych i DNA. Wedle teorii naukowca, odpowiednio dobrany dźwięk, intonowany lub wysłuchiwany, jest wstanie zmieniać układ komórek, a nawet informacje zawarte w kodzie DNA.
Rozwijając ten kierunek, Fabien Maman (1999) zaobserwował, że w wyniku rezonansu między cząstkami elementarnymi, składającymi się na strukturę komórki i emitowanymi dźwiękami dochodzi do destabilizacji struktury komórki. Doszedł do wniosku, że struktura komórek rozpadała się pod wpływem dźwięku. W zależności od użytego instrumentu odbywało się to wolniej lub szybciej. Komórki najgwałtowniej rozpadały się przy intonowaniu dźwięków skali jońskiej głosem ludzkim, a także przy użyciu gongu, któremu towarzyszyły liczne alikwoty, wywołując wiele jednocześnie rezonujących częstotliwości. Fabien Maman (1999), cytując słowa Joela Sternheimera (1983): „masy cząsteczek zachowują się i manewrują pomiędzy sobą tak, jak gdyby były dźwiękami muzycznymi na chromatycznie temperowanej skali”, uznał, że wybuch jądra komórki jest wynikiem rezonansu pomiędzy elementarnymi cząstkami, składającymi się na strukturę komórki i dźwiękami , jakie emitowano. Natężenie rezonansu pomiędzy częstotliwościami muzycznymi cząstek elementarnych a wprowadzonym dźwiękiem jest tak duże, że destabilizuje strukturę komórki.

W terapii wibracyjnej (wibroterapii) środkiem uzdrawiającym jest samo drganie. W wyniku wodzenia rytmy organizmu, serce, oddech , fale mózgowe dostrajają się do częstotliwości wibracji fali dźwiękowej. Dźwiękoterapia gongami i misami przede wszystkim odwołuje się do wibroterapii, ale także słyszalny jest dźwięk, więc jednocześnie drugoplanowo wpływa na odbiór wrażeń estetycznych.
Pojedyncze dźwięki składają się z alikwot ów, czyli tonów harmonicznych, które narastają z częstotliwością, nakładając się na nią; ciąg częstotliwości to szereg harmoniczny.
Dźwięki mis i gongów i ich wibracje – które w odczuwalny sposób wnikają w tkanki ciała – stanowią więc przy tym przeżycie estetyczne, mogąc wprowadzać w stan głębokiego relaksu i wyciszenia, dzięki któremu nastój ulega poprawie, pobudzone emocje i myśli uspokajają się, a napięcia w ciele – rozluźniają, dochodzi także do uruchomienia procesów samoregenerujących ; przy regularnym udziale w sesjach lub masażach przepływ energii zostaje udrożniony, toksyny są usuwane z organizmu, a funkcje narządów wewnętrznych , metabolizm i sen – wyregulowane.

Co ciekawe, już Pitagoras dowiódł , że dźwięki wykazują harmonijne zależności między sobą, mające odniesienie w matematyce. Później Platon i potem Arystoteles rozwinęli nauki harmonii muzycznych Pitagorasa, uzupełniając je matematycznymi opisami ruchów ciał niebieskich . Dało to podstawy kosmologii , łączącej harmonie muzyczne, matematyczne i astrologiczne. Tony wydawane przez ciała niebieskie łączą się, tworząc „muzykę sfer niebieskich” (musica mundiana). Oprócz tego jest muzyka instrumentalna (musica in-strumentalis), wydobywana z instrumentów, i muzyka ciała ludzkiego (musica humana), powstała na skutek rezonansu duszy z ciałem (Barrow, 1999). Nowożytnie niemiecki matematyk, fizyk i astronom Johannes Kepler w dziele ,,Harmonices Mundi libri V” (1619), przedstawiającym teorię harmonii sfer niebieskich opartą na muzyce, opisał proporcje odległości eliptycznych torów obiegu planet wokół słońca, które odpowiadają proporcjom w łańcuchu szeregu harmonicznego alikwotów.
Profesor John Rodgers z uniwersytetu Yale, wraz z waltornistą i basistą jazzowym Willi Ruffem, opracował i nagrał dźwięki torów poszczególnych planet.